środa, 5 marca 2014

 
 
INGLOT

 
 
Tak własnie spędzam dzisiejszy dzień , ponieważ znowu jestem chora..:/
Nuda mnie dopadła wiec postanowiłam żeby pokazać Wam co ostatnio kupiłam(kosmetyki), które z Nich sa moimi ulubieńcami ,a których na razie (z różnych powodów ) nie używam . :)
 
 
 
PS.Przepraszam z jakość ale nie mam w Tym momencie dobrego aparatu gdyż wpadł mi podczas wakacji do piasku i sie zepsuł ..:/
 
 
 
Pierwszym kosmetykiem jest zielony korektor w kremie marki INGLOT(tak jak wszystkie dzisiejsze kosmetyki)o kolorze nr36. Świetny do tuszowania krostek , zaczerwienień , przebarwień , blizn oraz cieni pod oczami .Jest on bardzo wydajny , pierwsza tubka starczyła mi na ok.4,5 miesiąca! W tym momencie jestem w trakcie uzywania drugiej tubki gdyz świetnie sie u mnie sprawdził. Jako że mam wiele przebawień na twarzy z powodu trądziku ,jest dla mnie idealny.Nie wysusza skóry, mocno kryjący a przy tym bardzo lekki .
Koszt (w Krk) 26zl/10ml.
 
Hmm..O tym produkcie nie moge napisać dużo ponieważ , od dłuższego czasu go nie używam .Mowa o sypkim pudrze transparentnym (kolor nr 31).Kupiłam go (a właściwie dostałam na ur :P)z myślą że będę go uzywać do codziennego makijażu i że bedzie idealny gdyż miał być przezroczysty i długo utrzymujący sie na skórze ,a własnie takiego pudru szukalam .No coż..według mnie nie jest on przezroczysty tylko biały. Przy mojej bardzo jasnej skórze, puder który zamiast dodawac mi troszke koloru jeszcze potęguje kolor mojej twarzy jest poprostu nie do zniesienia . Wszyscy znajomi pytali sie mnie czy się źle czuje ,ponieważ wygladałam jak duch ! Moze dlatego puder ten jest tak jasny na mojej buzi ponieważ nakładam go na twarz załączonym puszkiem, i poprostu robię to za mocno albo coś w tym stylu.Sama nie wiem .. Jak na razie wróciłam do mojego ukochanego pudru Affinitone marki Maybelline NY i nie zamierzam znowu eksperymentować ;p
Koszt.80 zl/16g.
 
 
Kolejnym kosmetykiem jest róż do policzków kolor nr73. Jest to jeden z moich ulubionych róży do policzków gdyż jest świetnie napigmentowany i nawet lekkie muśniecie tym kolorem policzków sprawia że nabieramy zdrowego i świeżego wyglądu :) Polecam go dla brunetek o jasnej karnacji gdyż w moim przypadku kolor dobrany przez panią w Inglocie jest dla mnie idealny. Nadaje sie on świetnie zarówno na lato gdyż ma śliczny letni brzoskwiniowy kolor oraz na zimę gdy chcemy nabrać kolorków na twarzy w oczekiwaniu na lato :)Bardzo wydajny.
Koszt.19 zl / 2,5g.
 
 
Następnym produktem jest modelujący ołówek do brwi z woskiem (odcień nr63).
W tym momencie jestem w trakcie zużywania drugiego opakowania, i powiem szczerze że gdy je skończę chętnie sięgne po kolejne. W zestawie załączona jest temperówka która jest sprytnie ukryta  z drugiej strony kredki, wiec gdy kredka sie zaokrągli mozemy ja szybko zastrugać nie musząc sie obawiać że gdzieś zgubiłyśmy temperówkę:) Wydajna.
Koszt 23zl/1,4g.
 
 
I na koniec mój ostatni nabytek tj.kasetka na 5 okragłych cieni + 2 cienie(jasny brąz-nr337 i czekoladowy -nr329).Jak na razie tylko dwa,ponieważ akurat te kolory były mi najbardziej potrzebne do wykonania brązowego makijażu typu smoky eyes.
Uważam że cienie marki INGLOT są świetnie napigmentowane, wiec mimo ich niewielkiej ilości starczają na bardzo długo co jest dużym plusem :) Minusem natomiast (i duzym zaskoczeniem zarazem )było to że do zestawu nie było załączonego zadnego pędzelka ani nawet tzw."pacynki".No ale w sumie za taka cenę nie można wymagać cudów.Opakowanie jest bardzo solidne a za razem bardzo eleganckie gdyż jest ono czarne.Wkłady można wyciągać gdyż są one przyczepione do paletki za pomocą magnesów:)
Koszt samej kasetki na okrągłe wkłady-10 zl
Koszt cienia okragłego 10 zl/szt.
 
 
 
hahaha moje cudowne skarpetki :)
Miłego popołudnia i mam nadzieje że zaglądniecie do mnie jeszcze ! <3

1 komentarz: