wtorek, 8 lipca 2014


     Zakupy w sklepie mintishop.pl czyli            mały haul kosmetyczny ! :)

Hej miśki,
gdy ostatnio siedziałam na stronie mintishop , stwierdziłam że chcę aby moje makijaże były bardziej profesjonalne więc zamówiłam w sobotę (28.06)zamówiłam sobie pare rzeczy tj.szczotka Tangle Teezer Salon Elite w kolorze Purple Crush oraz 3 pędzelki:Real Techniques Expert Face Brush oraz HAKURO H78 i HAKURO H79.
Byłam tak podekscytowana że ciągle sprawdzałam w jakim stanie jest moja przesyłka ;p
No i w we wtorek wieczorem w końcu przyszła ! 

Przesyłka przychodzi do nas w takich cudownych , kolorowych bibułkach do tego opakowane wszystko jest w folie bąbelkową a następnie w karton , więc myślę że nie ma opcji aby przesyłka uległa zniszczeniu podczas podróży do nas ;)


No po prostu moje cudeńka :*


 Na pierwszy ogień pójdzie szczotka Tangle Teezer ,którą absolutnie uwielbiam (ale o niej mam zamiar zrobić osobną recenzję)!



Na pewno każda z Was (albo przynajmniej część) zna lub słyszała o tych szczotkach.Jeżeli nie to wkleję tutaj info :
Tangle Teezer to szczotka zaprojektowana przez brytyjskiego fryzjera Shaun P., umożliwia szybkie rozczesanie zarówno mokrych jak i suchych włosów, bez ciągnięcia, wyrywania, łamania i elektryzowania włosów. Dodatkowo nadaje połysk.
Szczotką można rozczesywać włosy od nasady po końce, co przy użyciu innych szczotek i przy mokrych włosach, zwykle nie jest możliwe.
Ergonomiczny kształt szczotki idealnie dopasowany jest zarówno do kształtu głowy jak również zapewnia wygodę w użytkowaniu. 
No ja po prostu uwieeeelbiam! Teraz nie wyobrażam sobie mojej codziennej pielęgnacji włosów bez niej :)

Następną rzeczą jest pędzel do podkładu Real Techniques o nazwie Expert Face Brush :


Jak możecie zauważyć z tyłu opakowania nie widnieje tylko zdjęcie Sam Chapman ale obu sióstr PIXIWOO-czyli Sam i Nicole.Także napis na samym pędzelku się zmienił czyli z jednej strony pisze:
Real Techniques by Sam & Nic Chapman
a z drugiej standardowa nazwa pędzelka.
Pędzel ten uwielbiam, jest bardzo milutki i nakładanie nim podkładu to czysta przyjemność(również zamierzam zrobić recenzję ).Powiem szczerze że dotąd podkład nakładałam paluszkami , ale odkąd używam go do nakładania podkładu moja cera stała się ładniejsza, jest na niej mniej różnego rodzaju zaskórników.
Następny jest pędzelek do oczu firmy HAKURO , o numerku H79.


Podobno , jest to tańszy odpowiednik pędzla firmy MAC nr 217, lecz nie mogę tego ocenić ponieważ jak na razie nie posiadam w swojej kolekcji tego pędzelka-chociaż w ciągu najbliższych paru miesięcy mam zamiar go nabyć ! 
Kolejnym nabytkiem jest HAKURO H78


Pędzelek ten służy do bardziej precyzyjnego nakładania cieni , np na dolnej powiece czy przy górnej linii rzęs.Nie potrafię określić na razie czy go lubię czy nie ,ponieważ nie używam go na co dzień.
A wczoraj byłam na zakupach w Biedronce i o dziwo napotkałam tam szampony Batiste , na które już od dawna polowałam a że kosztowały 10,99 -kupiłam;)

Zapach może nie jest jakiś cudowny ale szybko się neutralizuje więc nie przeszkadza jakoś szczególnie.Czy szampon faktycznie działa?Jeszcze nie wiem ponieważ nie korzystałam z niego ,ale jak tylko już przetestuje to na pewno dam Wam znać :D
A jako że nie mam jeszcze wyrobionego zdania o tych produktach , chętnie się dowiem czy którejś z Was przypadły one do gustu i które są bublami :)
Dajcie znać, czy wpis się Wam podobał. Pozdrawiam życzę wspaniałych wakacji moje kochane ! :* 

czwartek, 3 kwietnia 2014




Heeeeej Kochani ! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją i pierwszymi wrażeniami butów Nike Lunarglide 5+. :)




Więc tak wyglądają buty tuż po otwarciu pudełka . *.*

Ale może zacznę od początku . Kupiłam te buty ponieważ stwiedziłam że nie będę zapisywać się na siłownię jak większość ludzi teraz , przed latem , ale zacznę biegać. Jako że mam astmę , na początku nie byłam pewna czy jest to dobrym pomysłem. Ale potem rozmawiałam z moim tatą i uświadomił mi On że szukam kolejnych wymówek żeby tylko nie ćwiczyć... Bo taka niestety smutna prawda ,ale jestem straaaasznym leniem ;p
A poza tym za karnet na siłowni Pure , musiałabym płacić 100 zł miesięcznie przez 12 miesięcy.:/ 
Więc bardziej się opłacało po prostu kupić porządne buty do biegania (porządne ,ponieważ jestem straszną kaleką i zaraz bym sobie zrobiła krzywdę pewnie) i zabrać się za siebie .
No więc kiedy tata przyjechał z Wiednia postanowił zabrać mnie na zakupy w celu zakupienia jakichkolwiek butów do biegania. Dla mnie tak naprawdę nie jest ważne jakie , byleby były wygodne i spełniały swoją rolę. Ale dla mojego taty musi być jakiś znaczek i twierdzi ,że lepiej zapłacić więcej pieniędzy ale mieć coś porządnego( heheh nie mówię że mi się nie podoba to że chce mi kupować drogie rzeczy, no ale ..mogłabym za te pieniądze kupić jakieś tańsze buty i coś jeszcze).




Tak właśnie buty prezentują się na nodze .




Z tyłu mają specjalne wzmocnienia,żeby się nie zaginały i stopa miała lepszą stabilizację.


Jedynym minusem , było to że po 2.dniu biegania buty mnie obtarły (ale to w sumie żadna nowość ponieważ ,każde buty mnie obcierają gdyż mam bardzo wrażliwe stópki :C). No i napis w środku buta się starł , od razu praktycznie więc się trochę zdenerwowałam .Ale dla mnie nie robi to jakiejś różnicy .

Buty są strasznie wygodne, gdy w nich biegam, dosłownie odbijam się od asfaltu(ponieważ buty te zostały stworzone do biegania po asfalcie, chodniku itd.),co sprawia że mniej się męczę natomiast moje mieśnie pracują tak samo.
Gorąco polecam dla wszystkich biegaczy: tych początkujących(tak jak ja:)) , a także tych juz bardziej zaawansowanych .
Cena 399.99 zł w sklepie InterSport.

środa, 5 marca 2014

 
 
INGLOT

 
 
Tak własnie spędzam dzisiejszy dzień , ponieważ znowu jestem chora..:/
Nuda mnie dopadła wiec postanowiłam żeby pokazać Wam co ostatnio kupiłam(kosmetyki), które z Nich sa moimi ulubieńcami ,a których na razie (z różnych powodów ) nie używam . :)
 
 
 
PS.Przepraszam z jakość ale nie mam w Tym momencie dobrego aparatu gdyż wpadł mi podczas wakacji do piasku i sie zepsuł ..:/
 
 
 
Pierwszym kosmetykiem jest zielony korektor w kremie marki INGLOT(tak jak wszystkie dzisiejsze kosmetyki)o kolorze nr36. Świetny do tuszowania krostek , zaczerwienień , przebarwień , blizn oraz cieni pod oczami .Jest on bardzo wydajny , pierwsza tubka starczyła mi na ok.4,5 miesiąca! W tym momencie jestem w trakcie uzywania drugiej tubki gdyz świetnie sie u mnie sprawdził. Jako że mam wiele przebawień na twarzy z powodu trądziku ,jest dla mnie idealny.Nie wysusza skóry, mocno kryjący a przy tym bardzo lekki .
Koszt (w Krk) 26zl/10ml.
 
Hmm..O tym produkcie nie moge napisać dużo ponieważ , od dłuższego czasu go nie używam .Mowa o sypkim pudrze transparentnym (kolor nr 31).Kupiłam go (a właściwie dostałam na ur :P)z myślą że będę go uzywać do codziennego makijażu i że bedzie idealny gdyż miał być przezroczysty i długo utrzymujący sie na skórze ,a własnie takiego pudru szukalam .No coż..według mnie nie jest on przezroczysty tylko biały. Przy mojej bardzo jasnej skórze, puder który zamiast dodawac mi troszke koloru jeszcze potęguje kolor mojej twarzy jest poprostu nie do zniesienia . Wszyscy znajomi pytali sie mnie czy się źle czuje ,ponieważ wygladałam jak duch ! Moze dlatego puder ten jest tak jasny na mojej buzi ponieważ nakładam go na twarz załączonym puszkiem, i poprostu robię to za mocno albo coś w tym stylu.Sama nie wiem .. Jak na razie wróciłam do mojego ukochanego pudru Affinitone marki Maybelline NY i nie zamierzam znowu eksperymentować ;p
Koszt.80 zl/16g.
 
 
Kolejnym kosmetykiem jest róż do policzków kolor nr73. Jest to jeden z moich ulubionych róży do policzków gdyż jest świetnie napigmentowany i nawet lekkie muśniecie tym kolorem policzków sprawia że nabieramy zdrowego i świeżego wyglądu :) Polecam go dla brunetek o jasnej karnacji gdyż w moim przypadku kolor dobrany przez panią w Inglocie jest dla mnie idealny. Nadaje sie on świetnie zarówno na lato gdyż ma śliczny letni brzoskwiniowy kolor oraz na zimę gdy chcemy nabrać kolorków na twarzy w oczekiwaniu na lato :)Bardzo wydajny.
Koszt.19 zl / 2,5g.
 
 
Następnym produktem jest modelujący ołówek do brwi z woskiem (odcień nr63).
W tym momencie jestem w trakcie zużywania drugiego opakowania, i powiem szczerze że gdy je skończę chętnie sięgne po kolejne. W zestawie załączona jest temperówka która jest sprytnie ukryta  z drugiej strony kredki, wiec gdy kredka sie zaokrągli mozemy ja szybko zastrugać nie musząc sie obawiać że gdzieś zgubiłyśmy temperówkę:) Wydajna.
Koszt 23zl/1,4g.
 
 
I na koniec mój ostatni nabytek tj.kasetka na 5 okragłych cieni + 2 cienie(jasny brąz-nr337 i czekoladowy -nr329).Jak na razie tylko dwa,ponieważ akurat te kolory były mi najbardziej potrzebne do wykonania brązowego makijażu typu smoky eyes.
Uważam że cienie marki INGLOT są świetnie napigmentowane, wiec mimo ich niewielkiej ilości starczają na bardzo długo co jest dużym plusem :) Minusem natomiast (i duzym zaskoczeniem zarazem )było to że do zestawu nie było załączonego zadnego pędzelka ani nawet tzw."pacynki".No ale w sumie za taka cenę nie można wymagać cudów.Opakowanie jest bardzo solidne a za razem bardzo eleganckie gdyż jest ono czarne.Wkłady można wyciągać gdyż są one przyczepione do paletki za pomocą magnesów:)
Koszt samej kasetki na okrągłe wkłady-10 zl
Koszt cienia okragłego 10 zl/szt.
 
 
 
hahaha moje cudowne skarpetki :)
Miłego popołudnia i mam nadzieje że zaglądniecie do mnie jeszcze ! <3

wtorek, 17 grudnia 2013



hehehe zdjecie z ślubowania :)

ostatnio w moim życiu bardzo duzo sie dzieje ..Jak sie okazało nie będę mogła zdawać na maturze tego przemiotu który chciałam . Planuje sie przepisać do TEB Edukacji na Szpitalnej ,na organizację reklamy ale mam problem z przekonaniem rodziców jako że połowa roku juz za nami . Mówią że to tylko mój kolejny "kaprys" ,ale taka prawda że chcialm tam iść od poczatku roku :) Chce zobaczyć jak tam jest ,wiec jutro razem z Klaudią i Kamcią nie idziemy na pierwsze 3 lekcje i jedziemy tam rano . Mam nadzieje że mają jeszcze wolne miejsca i uda mi się jakoś przekonać mamę i tatę ..Szkoła jest prywatna wiec płaci się co miesiac 50 zl ,wiec jakieś śmieszne pieniądze XD wgl .w tym roku święta jakoś nie pzyprawiają mnie o jakieś szczęście ponieważ , musze spędzić te świeta ze tak powiem w dwóch różnych miejscach ..no ale cóż.
Dobranoc ;*